Na mocy przepisów obowiązujących w Polsce od końca 2017 roku, zmieniło się nieco rozumienie przestępstw i odpowiedzialności związanej z sytuacjami wynikającymi  z konieczności obrony koniecznej.

W sytuacji, gdy osoba odpiera bezpośredni i zupełnie bezprawny atak na którekolwiek z dóbr chronionych prawem i działa w obronie koniecznej – zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami – nie popełni przestępstwa, działając w pełni legalnie.

Kiedy jednak można mówić o przekroczeniu granic obrony koniecznej? Wiedzą o tym doświadczeni prawnicy. Jak wygląda wówczas wymiar kary dla takiej osoby? Osoba przekraczająca swoje uprawnienia w ramach obrony nie musi zostać skazana – sąd zadecydować może o nadzwyczajnym złagodzeniu kary lub całkowitym odstąpieniu od jej wymierzenia. Jeśli zaś zdecyduje o skazaniu – kara zazwyczaj wymierzona zostaje poniżej minimum gwarantowanego ustawą.

Co dzieje się zaś, gdy obrona konieczna zostanie przekroczona pod wpływem silnych uczuć – np. strachu czy wzburzenia? Wówczas mówi się o usprawiedliwionych okolicznościach zamachu. W takim przypadku delikwent nie ponosi kary, mimo tego że działał nielegalnie. Tak sytuacja nie dopuszcza wprawdzie, by prokurator wniósł akt oskarżenia. Jeśli z jakiegoś powodu tak by się stało – sąd powinien możliwie szybko takie postępowanie umorzyć. Podleganie karze rozumie się zaś zupełnie inaczej, gdy przekroczenie uprawnień do obrony koniecznej naruszone zostanie w sposób rażący. Wówczas już to od indywidualnej interpretacji sędziowskiej zależny będzie całkowity wymiar kary.